Branicka Aleksandra hr. (1754–1838), żona hetm. Franc. Ksawerego. Pierworodna córka w. ks. Katarzyny, późniejszej carowej, i Sergjusza Sałtykowa, przez obecną przy połogu ces. Elżbietę natychmiast usunięta, a na jej miejsce podstawiono pod imieniem Pawła niemowlę płci męskiej niewiadomego pochodzenia. Oficjalnie Aleksandra uchodziła za córkę ziemianina ze Smoleńszczyzny, Wasyla Engelhardta († 1794), i Marty z Potemkinów, siostry Grzegorza, głośnego faworyta Katarzyny II. Po śmierci Engelhardtowej (ok. 1767) wychowywała się u »babki«, Darji Potemkinowej; wykształcenia poważniejszego nie otrzymała, ale odznaczała się wrodzoną inteligencją i sprytem. W r. 1775 przyjechała z »siostrami« do Moskwy; urodziwe panny tak zachwyciły Potemkina, że się w nich zakochał; a »zakochać się« – znaczyło u Potemkina – »mieć romans«, toteż niebawem siostrzenice stały się kolejno kochankami wszechwładnego faworyta; »te jego miłostki opłacał skarb państwa protekcjami i darami, które znęciły bogatych epuzerów i zapewniły każdej siostrzenicy pokaźną fortunę« – pisze ks. I. M. Dołgorukij, kuzyn hr. Skawrońskiego, męża Katarzyny Engelhardtówny. Aleksandra, najczulej rozkochana w »wuju«, była szczególnie wyróżniana przez Katarzynę, która 10 VII 1775 mianowała ją frejliną, 21 XI 1777 kamer-frejliną i obdarzyła osypanym brylantami własnym portretem; odbywała z nią podróże, kazała Dierżawinowi pisać na jej cześć wiersze. Tymczasem Potemkin, znudzony Aleksandrą, a bardziej pochłonięty wdziękami jej sióstr, wyszukał jej męża w osobie hetmana B-go, zamierzając zarazem przez to małżeństwo wpływać na sprawy polityczne polskie. Małżeństwo z dwa razy prawie starszym od narzeczonej B-im, »inwalidą Cytery«, zawarte zostało w petersburskiej cerkwi dworskiej 12 XI 1781 w obecności Katarzyny II i Mikołaja Repnina, jako »przybranego (!) ojca« panny młodej; tegoż dnia B-a została statsdamą i zamieszkała w pałacu carskim. Bogato wyposażona przez Potemkina i carową, wniosła w posagu 600 tys. rs., order św. Katarzyny (otrz. 20 III 1787) i, co najważniejsze, potężne swoje wpływy. Carowa stale okazywała B-ej względy, zaszczycała ją korespondencją własnoręczną, częste pisywała do niej listy, bądź ostentacyjne, do ogłoszenia przeznaczone (w »Gazecie Hamburskiej«), gdzie pod jej adresem wyrażała swoje spostrzeżenia i rozkazy dla ogółu, bądź też poufne, w których ze szczególną troskliwością dopytywała się o edukację dzieci hetmańskich. »Pamiętaj, duszko, – pisała do niej wkrótce po ślubie – żeś ty wcale nie Polka, ty Smoleńszczanka«; zalecała jej nadewszystko zachować przywiązanie do »ojczyzny, gdzieś się urodziła i wychowała«, nie zmieniać swego przyrodzonego sposobu myślenia i starać się go… wpajać mężowi i dzieciom«, uczyć je języka »francuskiego, greckiego i rosyjskiego«. Pomimo olbrzymich dochodów osobistych (w r. 1784 otrzymała od męża starostwo białocerkiewskie, przynoszące 60 tys. rs. rocznej intraty), ustawicznie z niepomierną chciwością zabiegała o pomnożenie fortuny, m. i. przez spekulacje na dostawach do armji rosyjskiej podczas wojny tureckiej 1791. Naraziła wtedy skarb na ogromne straty, ale przy pomocy gen. Popowa, naczelnika kancelarji Potemkina, na jednej tylko dostawie zarobiła 180 tys. rs., które kazała sobie przytem wypłacić dukatami, licząc po 3 rs. za dukata, kiedy właściwy kurs wynosił po 4 rs. Zachowując niezmienne uczucie do Potemkina, B-a nie wahała się spełniać wyrafinowanych jego zachcianek, nawet kiedy chodziło o zbliżenie wyuzdanego »księcia Taurydy« do sióstr, Skawrońskiej i Jusupowej. Po śmierci Potemkina (5 X 1791) B-a, która była obecna przy jego zgonie, wzięta została pod bezpośrednią, osobistą opiekę carowej i wraz z całą rodziną przez pięć lat trzymana w Petersburgu, mając sobie wyznaczone znaczne apanaże, do 200 tys. rs. rocznie, oraz obszerne apartamenty w Peterhofie i w pałacu Taurydzkim; 29 VI 1795 otrzymała nadto na własność piękny pałac, który carowa nabyła dla niej od Szuwałowów za 160 tys. rs. wraz z umeblowaniem, na które wydała 40 tys. rs.; wreszcie wraz z siostrą Skawrońską, »za zasługi Potemkina«, dostała donację 8414 dusz w majątkach skonfiskowanych Rafałowi Tarnowskiemu, Ign. Działyńskiemu i biskupowi A. Krasińskiemu (ukazy z 15 IX 1793 i 30 VIII 1795). Dzięki również protekcji carowej ułatwiono B-ej objęcie i uregulowanie olbrzymiej spuścizny po Potemkinie, którego była główną spadkobierczynią, obok sióstr: Barbary ks. Golicynowej, Katarzyny hr. Skawrońskiej, Nadieżdy Szepielow, Tatjany Jusupowej i brata, Wasyla Engelhardta. Były tu, w chwili otwarcia sukcesji po fantastycznym księciu taurydzkim, nadzwyczaj zawiłe działy spadkowe, wielkie a nieokreślone zobowiązania skarbowe, niezliczone ciężary bankowe i prywatne, jednem słowem prawdziwy chaos majątkowy. To wszystko, wraz z mocno nadszarpniętą fortuną mężowską, ujęła w energiczne swoje ręce rządna hrabina. Jeszcze niedawno królująca na rajskich festynach potemkinowskich w Bukareszcie i Jassach, obecnie zmieniła się znacznie, zabrała się na dobre do administracji i w krótkim stosunkowo czasie zdołała podnieść, uporządkować i pomnożyć ogromną fortunę rodzinną; pamiętała wszakże i o wspomaganiu włościan swoich, których liczba w 217 majątkach B-ich dochodziła do 120 tys. dusz; odsunąwszy męża od interesów, rządziła wszechwładnie i despotycznie; »biedny hrabia – pisze hr. Moriolles – doprowadzony przez żonę do zupełnego poddaństwa, uginał się pod jarzmem małżeńskiem«.
Za panowania Pawła I Braniccy, jak wszyscy niemal faworyci Katarzyny II, znaleźli się w niełasce i nie pokazywali się u dworu. Stosunki B-ej z domem carskim pogorszyła jeszcze głośna w r. 1797 sprawa klejnotów, które B-a sprzedała żonie Pawła I, Marji Teodorównie, za 160 tys. rs., lecz otrzymała tylko 60 tys., gdyż resztę carowa kazała użyć na pokrycie różnych należności, przypadających od hetmanowej. Natomiast stosunki z Aleksandrem I ułożyły się poprawnie; B-a, która wychowanie ulubieńca Katarzyny II stawiała za wzór swym dzieciom i wnukom, udzieliła Aleksandrowi wydatnych zasiłków pieniężnych w czasie wojny tureckiej 1807–9; stary hetman i syn jego Władysław wzięli udział w wyprawie tureckiej. Nienawidząc Napoleona, B-a szczególniejszą pomoc okazała Aleksandrowi podczas kampanji 1812; oprócz poważniejszych ofiar w gotówce i pożyczkach, oraz informacyj, udzielanych dowództwu rosyjskiemu przez siostrzenicę hetmanowej, żonę gen. Bagrationa, z domu Skawrońską, B-a osobistemi swojemi wpływami w Wiedniu, gdzie, zastępując niejako nieobecnego ambasadora rosyjskiego, przebywała od czerwca do grudnia dla pielęgnowania chorego wnuka, starała się zneutralizować Austrję i skierować ją przeciwko »potworowi korsykańskiemu«; równocześnie poleciła administracji swych majątków wypłacać za pośrednictwem gubernatora wołyńskiego, Komburleja, po 5 tys. czerw. zł. wodzowi austrjackiemu, ks. Schwarzenbergowi, »ażeby Styru nie przechodził i tym sposobem pięć dni był utrzymanym«. Miała również ofiarować miljon rs. nagrody temu, kto schwyta Napoleona. Aleksander odpłacał B-ej okazywaniem specjalnych względów, mianował ją (1 I 1824) ober-hofdamą, odwiedzał w Białejcerkwi, swatał jej córki z książętami niemieckimi, zresztą bezskutecznie, gdyż B-a mawiała: »co mi po takich zięciach, których państwa mój kozak na kulawym koniu objechałby wkoło, wzdłuż i wpoprzek jednego dnia«. Protekcji B-ej u cara i w. ks. Konstantego w znacznym stopniu zawdzięczał gen. Zajączek wyniesienie na namiestnictwo warszawskie w r. 1815. Równie dobre stosunki łączyły B-ą z Mikołajem I, który odnosił się do niej z całą atencją. Po wybuchu powstania listopadowego B-a, ten istny, jak ją nazwano, »bankier dworu rosyjskiego«, przesłała Mikołajowi I dwa miljony złp. na koszty wojny; »w nagrodę tej przysługi miała codzień kurjera z głównej kwatery Dybicza i bataljon piechoty, odkomenderowany umyślnie do strzeżenia jej skarbów«. Straż ta okazała się potrzebna, gdyż, w myśl udzielonych przez Rząd Narodowy instrukcyj, udający się na Wołyń Dwernicki miał zagarnąć skarb B-ej w Białejcerkwi, zawierający podobno trzy miljony złp. w gotowiźnie. Pomimo wrogich dla Rosjan nastrojów wśród oficjalistów i włościan białocerkiewskich i patrjotycznych zabiegów pasierbicy Władysława Branickiego (syna hetmana), Róży z Potockich Andrzejowej Zamoyskiej, usiłującej skłonić ojczyma do popierania powstania, wybuch nie nastąpił, tem bardziej że wyprawa Dwernickiego uległa klęsce.
Do ostatnich chwil życia B-a nie wypuszczała z rąk spraw familijnych i majątkowych. Olbrzymią fortunę, którą oceniała na 28 miljonów rs., powiększyła jeszcze przez dokupienie od podkomorzego Stanisława Poniatowskiego całej Bohusławszczyzny z wydziałem dóbr poleskich nad Teterewem w Radomyślskiem, oraz przez odziedziczenie w r. 1830 po bracie, Wasylu Engelhardtcie, rozległych włości olszańskich. Skąpa do śmieszności i abnegacji, »skarżąca się zawsze na wielką biedę«, codziennie skrupulatnie sprawdzała rachunki swych rządców; »jej kasą był obszerny pokój, którego wysokie a wąskie w stylu gotyckim okna były kratą obwiedzione; dokoła stały beczki różnej wielkości, przepełnione workami złota i srebra; po kątach leżały duże tychże metalów sztaby, po kilkadziesiąt grzywien ważące. U drzwi wchodowych stała warta nadwornych kozaków, których B-a trzymała kilka tysięcy na swoim koszcie… Rozpowiadano, że były na jej dworze dwie panny respektowe, których całem zajęciem było skrzętnie zbierać kawałki pozostałych świec woskowych i odsyłać je do fabryki, aby się, broń Boże, najmniejsza ich cząsteczka nie zmarnowała«. Była to zaiste »une économie des bouts de chandelles«. Służącemu, który ostrzegł ją przed najściem w r. 1825 wojsk pod wodzą dekabrysty Murawjewa-Apostoła, zamierzającego zawładnąć skarbami B-ej, dała w nagrodę… rubla. Rezydencja białocerkiewska, nazewnątrz skromna, o bielonych ścianach, zawierała bezcenne marmury, bronzy itp., pochodzące z darów carskich i potemkinowskich. Jedyną namiętnością B-ej był wspaniały ogród w odległej o trzy wiorsty od Białejcerkwi Aleksandrji, założony przez hetmanową kosztem czterech miljonów rs. i osobiście przez nią niezwykle starannie pielęgnowany. Męża kochała serdecznie, w późnej już starości nieraz z rozrzewnieniem opowiadała, jak była z nim szczęśliwa, tylko »szkoda, że Branio królem nie został, bylem ja pozwolila«. Szczera Rosjanka, do ojczyzny swej i wiary przywiązana, dla Kościoła katolickiego była przychylna, własnym kosztem zbudowała kościoły w Białejcerkwi i Stawiszczach; nie przeciwdziałała wychowaniu dzieci na Polaków; oficjalistów i służbę miała wyłącznie polską. Zmarła 15 VIII s. s. 1838 w Białejcerkwi, spaliwszy przedtem cenne papiery rodzinne; pragnęła być pochowana obok męża w kościele katolickim, lecz Mikołaj I na to nie zezwolił: zwłoki hetmanowej spoczęły w białocerkiewskiej cerkwi preobrażeńskiej. W testamencie poczyniła zapisy na wykup więźniów (200 tys. rs.) i na poprawienie bytu włościan, jednakże rząd długo nie zezwalał na założenie projektowanego banku włościańskiego, dopiero w r. 1875, staraniem Władysława B-go, wnuka hetmanowej, statut »Banku sielskiego hr. Aleksandry B-ej w Białejcerkwi« został zatwierdzony.
Portrety w zbiorach białocerkiewskich, pędzla Bromptona i Lewickiego, wykazują uderzające podobieństwo B-ej do Katarzyny II.
Szumigorskij, Grafinia A. W. Branickaja, » Istoricz. Wiestnik« 1900; Askenazy, Wczasy hist., W. 1904, II 285 sq., 486; Russ. biogr. słow., III; oprócz wskazanej w powyższych dziełach literatury uwzględniono: Łobanow-Rostowskij, Russ. rodosł. kniga, Pet. 1895, II 406 sq.; W. kn. Nikołaj Michajłowicz, Russkije portrety, Pet. 1909, III i IV; Askenazy, Bracia, »Kurjer warsz.« 1933, nr 139; Sbornik XVI i XXVI; Dołgorukij, Kapiszcze mojeho serdca, Moskwa 1890; Masson, Mémoires, Paris 1859, 403; Archiw Woroncowa, XI, XIII, XVII, XXII, XXV, XXXV; »Ruskij Archiw« 1874, I; 1878, III; 1887, II; 1888, II; 1892, I; 1897, II; 1905; »Ruskaja Starina« 1870, 1878, 1887, 1892, 1894, 1897, 1905; »Kamer-furjerskij żurnał« z 1781 i 1793–1795, Pet. 1882; »Starina i Nowizna«, XVI 114; Welki Antoine, Sur le mariage de S. E. Mr. le comte Xavier Branicki avec S. E. Alexandre Vassilievna d’Engelhardt, par l’abbé… Petersbourg 1781 (wiersz panegiryczny); Scribe M. E., Chut! ou un Polonais à la cour de Catherine II, par… Berlin 1844 (komedja, w sposób zgoła fantastyczny przedstawiająca dzieje małżeństwa Branickich); Kopia responsu Imperatorowey rossyjskiey na list JW. Branickiey H. W. K. pisany z powinszowaniem jey urodzin. Extrakt z Gazety Hamburskiey, nr 109 (1789); Matierjały dla istorji Podolskoj gub., Kamieniec Pod. 1885, I 213; Heleniusz (Iwanowski), Pamiątki polskie, Kr. 1882, I 564 sq. («Dekret dzielczy… fortuny… po śmierci Potemkina… 6 XI 1794«); Askenazy, Przymierze pol.-pruskie, W. 1919, 274; Opis dieł… w Archiwie Gosudarstw. Sowieta, Pet. 1908, I 19; II 280; IX 224; Moriolles, Mémoires, Paris 1902, pass.; Siestrzencewicz Bohusz St., Journal et corresp., Pet. 1913, II 51; Dębicki, Puławy, Lw. 1887, II 362; Askenazy, Polska a Europa, »Bibl. Warsz.« 1909, II 13; Tegoż, Łukasiński, W. 1929, I 430; Sanguszko Eust., Pamiętnik, Kr. 1876, 118; Heleniusz, Listki, Kr. 1901, I 107 sq.; tegoż, Rozmowy o pol. Koronie, Kr. 1873, II 262 sq.; Czajkowski, Gawędy, Paryż 1840, 84 sq.; tegoż, Dziwne życia, Lipsk 1865, 49; Wrotnowski, Powst. na Wołyniu, Pod. i Ukrainie w r. 1831, Lipsk 1875, 226; Jenerał Zamoyski, Poznań 1913, II 44, 50; Rulikowski, Opis pow. wasylkowskiego, W. 1853; Grzegorzewska Sabina, Pamiętniki, W. 1889, 56; Słow. geogr., I 179; Golovine, Souvenirs, Paris 1910, 46; »Kijewskaja Starina«, 1882, II–III; Golovkine, La cour… de Paul I, Paris 1905, 227; Lipkowski Leon, Moje wspomn., Kr. 1913, 157; Hołowiński German, Pamiętniki, rkp. B. ord. Krasińskich; Łubieński do Brezy, W. 12 XI 1812, rkp. B. ord. Krasińskich, nr 4000; Instrukcja dla Dwernickiego, 1831, rkp. Muzeum Czart. nr 3939.
Henryk Mościcki